niedziela, 6 marca 2011

Wróg czy...?

Tego dnia, kiedy(?) piętnastego.
Wszystko czarne, stało się białe.
Poznałeś smak nowości...,a ja?
Umarłam.
Co z jutrem bez ciebie?
Pora wypowiedzieć ostatnie pożegnanie.
Stawałam się słabsza każdego dnia.
Zobaczyłam jesień życia.
W końcu powiedziałam ci...
To było wtedy gdy umarłam.
Zniknął twój uśmiech.
Jak przeżyć jutro bez ciebie?
Cisza jest moim życiem.
Więc?
Będę zawsze z tobą.
Nawet w krainie zguby.
To nic takiego , to nie zmienia uczucia.
Bo kocham cię, kocham na zabój.
I nagle wszystko umiera,
góry kruszeją,
krzyku nikt nie słyszy.
To trucizna zgubiła świat.
Czujesz to ?
Teraz ty jesteś tu na zawsze.
Bo wszystko się skończyło.
Wszystko co wiem to to ,
kocham cię do śmierci!
Zostańmy,zostańmy na zawsze.
Kochankowie, niezabici do końca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz